30 tys. zł odszkodowania
ponad 30 tys. zł odszkodowania za pogryzienie przez psa
Codzienny spacer po własnej okolicy miał być chwilą relaksu, a zakończył się koszmarem.
Pani Katarzyna prowadziła aktywny tryb życia. Wieczorne spacery stanowiły element jej codziennej rutyny. Również i tym razem, szła energicznym krokiem, kiedy nagle zza rogu wyszedł pies – bez smyczy i bez kagańca. Przestraszona kobieta zatrzymała się w miejscu, ale zwierzę od razu ją zaatakowało, dotkliwie gryząc w łydkę. Na miejscu pojawił się właściciel, który odciągnął agresywnego psa, jednak rana szarpana wymagała natychmiastowej pomocy medycznej.
Właściciel psa oraz jego ubezpieczyciel uznali swoją odpowiedzialność za sam fakt zdarzenia. Kością niezgody stały się jednak okoliczności ataku. Poszkodowana kategorycznie stwierdziła, że pies biegał wolno i bez zabezpieczeń, z kolei pozwany utrzymywał, że pies miał zarówno smycz jak i kaganiec. W toku postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciel wypłacił poszkodowanej łącznie ponad 8 tys. zł.
Dla kobiety ta kwota okazała się zdecydowanie za niska. Nie pokryła ona nawet realnych wydatków ponoszonych po wypadku, na które złożyły się koszty leczenia, dojazdy na wizyty lekarskie, opieka osób trzecich oraz zadośćuczynienie za ból fizyczny i psychiczny. Pani Katarzyna zwróciła się o pomoc do naszej Kancelarii. Sprawa trafiła do sądu, który wydał korzystny dla powódki wyrok i zasądził na jej rzecz zadośćuczynienie w wysokości ponad 30 tys. zł.